niedziela, 20 listopada 2011

Shimbalaiê



Uff. Nie mam co prawda za wiele czasu na tworzenie, ale udało mi się obrobić kilka zdjęć prac z zeszłego tygodnia. Jak już w padnę rytm, to ciężko mnie zatrzymać. Trochę uspokoiłam już chaos kolorystyczny powstający w mojej głowie. Widać to po koralach, które stały się bardziej pastelowe, stonowane, ale mimo to dalej bardzo  optymistyczne!

Przepraszam za jakość zdjęć - światło jest obecnie okropne;/







Chciałabym jeszcze dodać, że wszystkie korale były inspirowane piosenką, która mi towarzyszyła od początku do końca tworzenia. Leciała w kółko... nie chciałam się od niej uwolnić i nie chcę;)

8 komentarzy:

  1. Sliczne kolorki, co do światła to chyba wszystkie teraz mamy z nim problem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne korale, fajnie się inspirujesz, też tak trzeba spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne:) te pierwsze są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi podoba się Twój styl robienia biżu...taki bogaty...

    OdpowiedzUsuń
  5. Same piękności stworzyłaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne te korale.Zapraszam po wygraną :))

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

.