niedziela, 10 marca 2013

garniturowo


Przed Państwem garnitur stworzony dobrych kilka miesięcy temu. Wybór kolorystyczny był nieprzypadkowy - inspirowałam się z garniturem Jokera. Z góry przepraszam za jakość zdjęcia (z racji że poleciał na prezent nie miałam mu okazji zrobić sesji w lepszym świetle i aparatem cyfrowym). Nie ma również co ukrywać - na fotografii się też nie znam ;p

Tylko jako przypomnienie.

 Mój twór :)

środa, 6 marca 2013

serducho

Słoneczko za oknem zmotywowało mnie do zrobienia nowego naszyjnika i obfotografowania go. Brązowe serduszko jest ceramiczne a koraliki drewniane.




niedziela, 3 marca 2013

marazm.


Wreszcie udało się przysiąść do tworzenia. Najciekawsze, że dopiero teraz czuję jak bardzo mi tego brakowało.

A poniżej brocha. Z serii - czas na rozwój.


sobota, 2 marca 2013

z wielkim poślizgiem

Wyszło jak wyszło, ale nie mam zamiaru się nad sobą roztkliwiać. Postanowiłam wylosować dwie osoby w candy niespodziewajce.
Przepraszam, że tak długo musiałyście czekać.

Pierwsza nagroda wędruje do....

a jest to....


Druga zawita u...

pod tym numerem kryje się..


Serdecznie pozdrawiam i gratuluję. Czekam na adresy :)

środa, 4 stycznia 2012

m.

chciałabym was przeprosić za zwłokę w kwestii losowania niespodziewajki. Miałam małe problemy z komputerem i od dłuższego czasu byłam odcięta od neta. W tym tygodniu mam nadzieję, że ponadrabiam wszelkie zaległości w kwestii losowań, wysyłania paczek etc. Dziękuję za wytrwałość, cierpliwość i przepraszam za zwłokę....
Grudzien zeszłego roku i styczeń tego są po prostu tragiczne. Człowiek nie wie w co ma ręce włożyć. Wychodzi w końcu że łapię wszystkie sroki za ogon i w końcu pozostaję z praktycznie niczym... yhh. Trzymajcie za mnie kciuki sesja się zbliża wielkimi krokami, a ja już się czuję jakbym była na skraju wyczerpania.

sobota, 17 grudnia 2011

Game of Thrones of Muppets

Zamieszanie przed świętami sprawia, że czasem już zapominam jak się nazywam...
Kilka dni temu udało mi się stworzyć pod wpływem chwili kolejną koszulkę z serii własnoręcznie malowane. Tym razem moim pierwowzorem był Animahl Drogo...



a tutaj zdjęcie w trakcie...
i końcowy efekt!

piątek, 16 grudnia 2011

niedziela, 11 grudnia 2011

Elmo

Przeglądałam niedawno zdjęcia zachomikowane w jakimś tajemniczym pliku na komputerze i znalazłam Elma. Pierwszą malowaną koszulkę mojego autorstwa. Co prawda od tamtego czasu nie tknęłam farb i koszulek, ale chyba najwyższy czas wrócić do tego nałogu;)
Obecnie Elmo wygląda trochę inaczej, gdyż zapomniało mi się że powinno się go prać w 40 stopniach. Yhh ale to nic, przy kolejnej już na pewno nie zapomnę xD

piątek, 9 grudnia 2011

czwartek, 8 grudnia 2011

Choróbsko

Trochę zastoju napłynęło, ale czasem już tak bywa. W związku z tym że leżę aktualnie w łóżku i się wygrzewam to korzystam z chwili i piszę tę oto noteczkę. Może być trochę nieskładna, ale wybaczcie - nie czuję się najlepiej. Staram się zużyć wszystkie moje siły na zwalczanie zarazków;p
W ostatnich tygodniach doszło pomiędzy mną a kilkoma z was do wymianek książkowych, z których strasznie się cieszę. Nie udało mi się zrobic pojedynczych zdjęć  zaraz po otrzymaniu paczuszek, więc wrzucam wszystkie razem;D Chciałabym podziękować za książki i wszelkie inne dodatki, które w paczuszkach otrzymałam. Część z nich już przeczytałam ("Odd Thomas" i "Wyzwania zakupoholiczki") i nie mogę się doczekać kiedy dotrę do reszty;)


Jakiś czas temu umówiłam się również na wymiankę z Joanną ze Świata Łat.
Dostałam od Joasi takie oto wspaniałości... ;)
Piórnik (wreszcie długopisy nie będą mi się przewalały po torbie!) i kosmetyczkę w kształcie majteczek.


 Do Joanny poleciał komplet kolczykowo-naszyjnikowo-bransoletkowy wyplatany z białych i fioletowych koralików ze srebra.



Joanna organizowała niedawno wystawę swoich patchworków w Zamościu, dlatego serdecznie zapraszam do obejrzenia jej twórczości! 

I zdjęcia właścicielki w komplecie mojego autorstwa na otwarciu wspomnianego wyżej wernisażu.

niedziela, 20 listopada 2011

Shimbalaiê



Uff. Nie mam co prawda za wiele czasu na tworzenie, ale udało mi się obrobić kilka zdjęć prac z zeszłego tygodnia. Jak już w padnę rytm, to ciężko mnie zatrzymać. Trochę uspokoiłam już chaos kolorystyczny powstający w mojej głowie. Widać to po koralach, które stały się bardziej pastelowe, stonowane, ale mimo to dalej bardzo  optymistyczne!

Przepraszam za jakość zdjęć - światło jest obecnie okropne;/







Chciałabym jeszcze dodać, że wszystkie korale były inspirowane piosenką, która mi towarzyszyła od początku do końca tworzenia. Leciała w kółko... nie chciałam się od niej uwolnić i nie chcę;)

sobota, 19 listopada 2011

bezwęzłowo

Dzisiaj tak szybciutko, bo muszę się jeszcze przygotować na midterm'a. Nie mogłam się jednak opanować i nie wrzucić czegoś nowego;)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

.